Wszystko się popsuło. Mój świat odwrócił się o 180 stopni. Zostałam sama, całkiem sama. Czuję się jak trędowata, jak najgorszy zbrodniarz. Odwróciły się ode mnie najbliższe mi osoby.. Nigdy nie sądziłam, że w ciągu jednego dnia z osoby lubianej, otoczonej przez gromadkę przyjaciół można stać się samotną, można zostać opuszczoną przez wszystkich przyjaciół. nie umiem sobie z tym poradzić, siedzę całe dnie i myślę co mogłabym zrobić, że dawne czasy wróciły...